"To tak, jakbyśmy znaleźli niezwykle skuteczną technikę ratowania ludzi przed utonięciem, ale po wyciagnięciu człowieka z wody pozostawili go, kaszlącego na wpół uduszonego, własnemu losowi w poczuciu, że zrobiliśmy to, co do nas należało". FITZHUGH MULLAN,

...My robimy więcej

Byliśmy Dawcami

Byliśmy dawcami szpiku

Nie każdy może uratować życie drugiego człowieka
Ale każdy, może podjąć taką próbę…
Dać trochę siebie dla innych.!!!
Bez poświęceń, niczego nie tracąc…

Ale jeśli okaże się, że to jednak chodzi o Ciebie,
że to właśnie ty możesz dać komuś życie,
może to oznaczać, że dostałeś jedyną i niepowtarzalną szansę!
Ta chwila może odmienić Twoje życie!!

Jeśli nie wierzysz, to czytaj dalej!
Jeśli jesteś przekonany, że jest tak jak mówię, tym bardziej przeczytaj…

Sylwia możliwość zostania dawcą szpiku potraktowała jako dar od Boga, od Losu. Mogła pomóc małemu dziecku w walce o życie i zdrowie.
Piękna, pogodna mieszkanka Czechowic Dziedzic, szczęśliwa mama dwójki
dzieci. Od momentu oddania szpiku zaczęła zupełnie inaczej patrzeć na świat i potrzeby innych ludzi. Przeczytaj drogę Sylwii do pobrania komórek krwiotwórczych…”

Sylwia – „Byłam dawcą szpiku!

Błażej jest jednym z najmłodszych dawców. Ma 23 lata.Był bardzo szczęśliwy kiedy dowiedział się, że będzie mógł uratować komuś życie. Dumna jest jego rodzina, rodzice, brat i dziewczyna Ania. Tylko babcia bardzo martwiła się o ukochanego wnuka. Błażej pracuje w jednej z firm, która produkuje podzespoły do telewizorów. Ma bardzo sprecyzowane plany co do swojego życia prywatnego i zawodowego. Jest niezwykle wrażliwym i ciepłym młodzieńcem.Błażej- „Byłem dawcą szpiku!

 

Asia jest młodą Panią Psycholog. Wraz z mężem prowadzi ośrodek psychoterapeutyczny dla dzieci w Warszawie. Krucha, delikatna i bardzo wrażliwa. Ale jednocześnie kocha ruch, ludzi i swoją pracę. Dziękuje losowi, że pozwolił jej uratować komuś życie z nadzieją, że przygoda z oddawaniem szpiku odmieni nie tylko jej życie.

Joanna- „Byłam dawcą szpiku!”

Agnieszka – pełna optymizmu, radości życia i uśmiechu młoda Pani Psycholog. Fakt, iż została dawcą szpiku uważa za prawdziwy cud. Ma nadzieję, że ta wspaniała przygoda przytrafi się raz jeszcze. Dziś rozpiera ją szczęście, że mogła drugiemu człowiekowi dać nadzieję i szansę na powrót do zdrowia. Dzielnie wspiera ją we wszystkich poczynaniach ukochany mąż.

Agnieszka- „Byłam dawcą szpiku!”

Kasia, mieszkanka Wrocławia została 21-tym dawcą z rejestru Fundacji Urszuli Jaworskiej, który oddał swój szpik dla polskiego biorcy. Pobranie komórek krwiotwórczych z krwi obwodowej odbyło się 20 i 21 października 2005 roku w jednym z warszawskich szpitali. Kasia jest mamą dwójki dzieci w wieku 5 i 1,5 roku, jest bardzo ciepłą, sympatyczną i łatwo wzruszającą się osobą.

Tu można przeczytać wspomnienia Kasi…

Robert – Robert pochodzi z okolic Krakowa. Jest młodym mężczyzną, szczęśliwie zakochanym w swojej żonie Dorotce. Jest zawodowym żołnierzem. Wielki człowiek o wielkim sercu. Wrażliwy i czuły na potrzeby innych ludzi. Do rejestru dawców przystąpił na wieść o chorobie córki przyjaciela. Oddawał szpik kostny w maju 2003 roku w, a pobrano go na sali operacyjnej w znieczuleniu ogólnym. Robert zabieg zniósł bardzo dzielnie. Przeczytaj osobiste wspomnienia

Robert – „Byłem dawcą szpiku!

Artur – dorosły, dojrzały, ale niewiarygodnie ciepły, pogodny, uczuciowy. Ogromnie przeżył informację, iż zostanie dawcą. To była jedna z najpiękniejszych chwil jego życia. Zawsze uśmiechnięty, zawsze życzliwy choć wciąż nie dowierza temu wszystkiemu co się stało.

Przeczytaj o tym, co czuje się zostając dawcą

Artur wspomina piękne chwile!

Tomek – młody, radosny, pogodny, pełen życia. Pełen wdzięku, o roześmianych, pogodnych oczach. Do faktu, iż zostanie dawcą realnym podszedł z wielką radością i dumą. Uważa dawstwo szpiku za jedno z najważniejszych wydarzeń swojego życia. Człowiek pełen ciepła, optymizmu i wiary w potrzebę wspierania innych ludzi. Gotów w każdej chwili ponownie oddać szpik. Żyje nadzieją w powodzenie przeszczepu i dobre zdrowie biorcy. Oby nigdy go ten optymizm nie opuścił.

Tomek – „Separacja z przebojami”

Iwona – dynamiczna ale wrażliwa, pełna temperamentu, rozgadana, uśmiechnięta, kocha ludzi, nie lubi pustki i samotności. Gdy coś się dzieje, gdy jest w centrum wydarzeń , jest w swoim żywiole!!
Ale są i takie chwile, gdy ciszę i milczenie bardziej ceni od najpiękniejszych i najwznioślejszych słów. Zwłaszcza, gdy jest to milczenie w towarzystwie najbliższej osoby…..
Iwona oddawała szpik kostny dwukrotnie : na drodze zabiegu w znieczuleniu ogólnym oraz komórki krwiotwórcze z krwi obwodowej podczas zabiegu separacji.
Minęło kilkanaście miesięcy.
Od tej pory w jej życiu wiele się zmieniło……
Każdy dzień przynosi nowe wyzwania i nowe niespodzianki!
Będąc dojrzałą kobietą, poczuła jak cenne jest życie i jak łatwo można je stracić…

Iwona – „Byłam dawcą szpiku kostnego” – (o pobraniu szpiku, o przyjaźni, o tym co czuła i jak zmieniło się jej życie)
Iwona – „Mój Anioł Stróż” – (minęło kilka miesięcy od pobrania szpiku, zaczęło się nowe życie)
Iwona – „Refleksje na Dzień Dawcy Szpiku” – (tekst powstał z okazji I Dnia Dawcy Szpiku, który obchodzono w październiku 2002 r.)

Marta – drobna blondynka, wrażliwa na każde ludzkie nieszczęście, płacze, gdy widzi ludzkie cierpienie, trochę rozmarzona, trochę poetycka, trochę rozanielona.
Delikatna i subtelna.
Ale gdy trzeba było podjąć walkę o ludzkie życie wykazała się ogromną siłą i energią.
Sama już przeżyła tragedię, gdy odszedł ktoś jej bardzo bliski.
Decyzja o przystąpieniu do rejestru dawców miała dla niej ogromne znaczenie, to był moment, który sprawił, że zaczęło się dla niej nowe życie.
Nawet nie przypuszczała, że już wkrótce…ktoś będzie ją prosił, by swym życiem podzieliła się z drugim człowiekiem..
Marta oddawała szpik kostny na drodze zabiegu operacyjnego w znieczuleniu ogólnym.
To było tak niedawno…

Marta – „Deszczowy dzień dał mi nowe spojrzenie na świat” – (o tym co czuje człowiek decydując się zostać dawcą)
Marta – „Zadziwiające jest to, że zmieniło się moje życie” (ciąg dalszy przemyśleń)
Marta – „Refleksje na Dzień Dawcy Szpiku” – (tekst powstał z okazji I Dnia Dawcy Szpiku, który obchodzono w październiku 2002 r.)

Dorota – niepoprawna marzycielka, zawsze lekko zadziwiona faktem, że życie nie zawsze jest piękne, kolorowe i łatwe. Bardzo wrażliwa, przyjazna dla ludzi, głęboko wierząca w ideały i sens pomagania drugiemu człowiekowi. Uśmiech nigdy nie znika z jej twarzy. Zawsze serdeczna, zawsze otwarta, gotowa nieść pomoc innym. Nauczycielka, matka trojga dzieci, ciepła miła i trochę nieśmiała. Oddawała szpik kostny podczas zabiegu operacyjnego w znieczuleniu ogólnym.

Dorota – zostałam dawcą szpiku kostnego.

 

Marek – pierwszy polski niespokrewniony dawca szpiku kostnego. Człowiek, który udowodnił innym potencjalnym dawcom, iż pobranie szpiku jest zabiegiem w pełni bezpiecznym, bezbolesnym i nie powoduje żadnych strat w organizmie dawcy.
Ciepły, zawsze uśmiechnięty, każdego dnia gotowy nieść pomoc drugiemu człowiekowi. Dzięki Markowi wielu potencjalnych dawców podjęło decyzję o przystąpieniu do rejestru dawców.

Marek – „To był naprawdę przypadek”
(Marek wspomina swój pobyt w szpitalu, zabieg pobrania szpiku, a także przytacza swoje refleksje);

Michał – najmłodszy w gronie dawców.
Cierpliwy, uśmiechnięty, pogodny, nieco skryty. Niewiele rzeczy i wydarzeń jest go w stanie zniechęcić czy zirytować.
Oddawał szpik kostny dwukrotnie, podczas zabiegu w znieczuleniu ogólnym oraz komórki krwiotwórcze z krwi obwodowej. Michał także napisał o swoich przeżyciach i uczuciach związanych z oddawaniem szpiku.

Michał – „Wspomnienie” – ( czyli jak zostałem dawcą)
Michał – „Refleksje na Dzień Dawcy Szpiku” – (tekst powstał z okazji I Dnia Dawcy Szpiku, który obchodzono w październiku 2002 r.)
Przeczytaj artykuł o dawcach szpiku z Fundacji Urszuli Jaworskiej

Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Netivo